| 100 tys. wolnych miejsc pracy |
| Dodał: Webmaster | |||
| środa, 10 stycznia 2007 | |||
|
W norweskim przemyśle brakuje ok. 100 tys. pracowników; największy deficyt odczuwają przemysł petrochemiczny, budownictwo i przemysł maszynowy - szacuje Norweska Organizacja Pracodawców (NHO). Zdaniem ekspertów, liczące 4,6 mln osób społeczeństwo norweskie, z przyrostem naturalnym na poziomie 0,38 proc., nie jest w stanie zaspokoić potrzeb własnej gospodarki. Według Tora Steig z NHO, wyjściem z rysującego się coraz wyraźniej kryzysu jest "import" siły roboczej. NHO szacuje, że pracowników potrzebuje ponad dwie trzecie norweskich firm działających w branży petrochemicznej, budownictwie i przemyśle maszynowym.
Obecnie w Norwegii mieszka ok. 387 tys. cudzoziemców, w tym 11 tys. 869 Polaków (norweskie statystyki nie uwzględniają w tej liczbie ok. 7 tys. dzieci polskich emigrantów urodzonych już w Norwegii). Stołeczny dziennik "Aftenposten" informował w sobotę, że w ubiegłym roku norweskie władze imigracyjne udzieliły obywatelom nowych krajów UE łącznie 52 tys. pozwoleń na pracę w Norwegii, obejmujących okres dłuższy niż pół roku. Stosunkowo dobrze płatną pracą w Norwegii zainteresowani są przede wszystkim Polacy, Szwedzi i Niemcy. Norweskie statystyki wskazują, że te trzy grupy narodowe obecnie najszybciej wzrastają pod względem liczebności. Jednocześnie, jak wynika z rankingu przedstawionego we wtorek przez duńskie Biuro Statystyczne, Norwegia plasuje się na czwartym miejscu w Europie pod względem wysokości kosztów utrzymania. Michał Haykowski (INTERIA.PL/PAP)
Powered by AkoComment 2.01 PL+ |
|||
| dalej » |
|---|





