Kazdy Tryzma stolek Dodany przez Gość w dniu - 26.04.2007. Ci ludzie sa aby tylko prztrawc kolejna waldze im nie zalezy na perspektywistycznym rozwoju firmy bo niemaja z tego korzysci moralnych.Lotos potrzebuje pieniadze wiec doji Petro najprosciej znalesc kase w cudzej kieszeni.Jestesmy jak respirator ktory daje zycie Olechnowiczowi beznas slupki na gielgdzie byly by jeszcze marniejsze.Tak pieknie pokazac opini publicznej i szczycic sie ze posiada sie wlasne zloza ropy co jaest kompletna bzdura.Czemu wczesniej nikt nie interesowal sie firma np latach 90 gdze byl jej przekrztalcenie stawiala pierwsze kroki jako nowa firma.Minister Syryjczyk byl skolonny sprzedac platforme ruskim a reszte tez by roztwonil.Dzeki oporiwi Solidarnosci i ludzi przychylnych ta firma istnieje jest zrodlem dajacym spore dochody. |
I co Wy na to Panowie Dycydenci? Dodany przez Gość w dniu - 26.04.2007. i co? cisza... tylko Prezes Jaworski ma coś w tej sprawie do wyjaśnienia? a Zarząd? Rada? Pan Olechnowicz? więc jak to u nas jest? świetlana przyszłość pod skrzydłami Lotosu....... czy niechybna śmierć i nóż w plecy ? |
treść pisma Dodany przez Gość w dniu - 25.04.2007. Treść pisma łatwo znajdziesz wpisując w Google tekst "Afera w Petrobalticu" Pozdrawiam |
oświadczenie Dodany przez Gość w dniu - 25.04.2007. Przemysław Jaworski Gdańsk 25.04.2007 Oświadczenie W dniu 16.04 2007. o godz. 13.25 wysłałem pismo do adresatów w tym do członków Rady Nadzorczej i Zarządu Petrobalticu. W dniu 17.04. 2007r o godz. 10.00 rozpoczęło się posiedzenie Rady Nadzorczej, na którym do godz. 12.00 członkowie Rady omawiali treść mojego pisma. O godz. 12.15 zostałem przesłuchany przez członków Rady, głównie w aspekcie treści pisma ale nie tylko, wyczerpująco odpowiedziałem na wszystkie postawione pytania i dodałem, że nawet przecinka bym nie zmienił w tym piśmie i to co napisałem podtrzymuję. Ok. godz. 13.00 Rada odwołała mnie ze stanowiska Wiceprezesa zarządu spółki, a pan Przewodniczący Olechnowicz podziękował mi za lata pracy dla firmy, za fachowość i „uścisnął mi dłoń”. Ok. godz. 15.15 zostałem poproszony do gabinetu pana Wronkowskiego gdzie w obecności pani Zbuckiej (która notowała ) w bardzo miły sposób zostały uzgodnione warunki mojego odejścia z firmy, oprócz zawartych w rozwiązanej umowie o pracę, również umożliwienie mi zakupu komputera i telefonu komórkowego, które używałem- po uprzedniej ich wycenie, pozostawienie numeru telefonu W dniu 18.04.2007. miało miejsce upublicznienie mojego pisma, (podobno ani Rada Nadzorcza ani Zarząd nie nadała klauzuli „poufności”)- ja tego pisma nie upubliczniałem -nie mam takich możliwości. Od tego momentu sytuacja się zmieniła i podobno pan Wronkowski wystąpił do związków zawodowych o opinię w związku z planowanym zwolnieniem dyscyplinarnym. W dniu 19.04.2007 roku bez uprzedzenia zostało zablokowane moje konto emailowe, chociaż dalej jestem w okresie wypowiedzenia- na urlopie wypoczynkowym i na żądanie pracodawcy mam obowiązek świadczenia pracy, zażądano zwrotu komputera i „komórki Odnoszę takie wrażenie, że gdyby moje pismo nie ujrzało „światła dziennego” to wszyscy decydenci byliby szczęśliwi. Ani Rada, ani Zarząd nie zwracali mi uwagi podczas przesłuchania (w dniu 17.04.2007 .), że w piśmie z dnia 16.04.2007. , napisałem nieprawdę, świadczą o tym zachowania pana przewodniczącego Olechnowicza i prezesa Wronkowskiego, już po zapoznaniu się z treścią pisma , które otrzymali poprzedniego dnia. Rozumiem , że dyscyplinarnie zostanę zwolniony nie za fakty i prawdę opisaną w piśmie ale za to, że akcjonariusze Petrobaltic S.A. ( ponad 400 osób) nie powinni znać prawdy o sytuacji panującej w firmie. Przemysław Jaworski
|