Kolejne pismo do Premiera RP
Redaktor: Webmaster   
20.05.2009.

M. Bałtyckie, 19.05.2009 r.

                                                                                  

Premier Rządu

Rzeczypospolitej Polskiej

Pan Donald Tusk

 Szanowny Panie Premierze 

Ze względu na nowe okoliczności potwierdzające nasze wcześniejsze obawy  pragniemy złożyć na Pana ręce kolejny list otwarty z prośbą o pomoc i zainicjowanie działań blokujących destrukcyjne decyzje Zarządu Grupy Lotos S.A. w stosunku do Petrobaltic S.A.

Po analizie sprawozdania Zarządu z działalności za 2008 rok, skonsolidowanego sprawozdania finansowego Grupy Lotos za 2008 rok i listu Prezesa Grupy Lotos z 27 kwietnia 2009 r. nasuwają się nam następujące spostrzeżenia. 

Z treści listu Prezesa Olechnowicza wynika, że spółka Lotos E&P Norge AS otrzymała kolejne koncesje na poszukiwanie i wydobycie ropy na norweskim szelfie kontynentalnym i w dwóch występuje jako operator, czyli firma zarządzająca całym złożonym procesem zagospodarowania złoża. W rzeczywistości oznacza to, że Zarząd Grupy Lotos  zamierza stworzyć od podstaw „Petrobaltic-BIS” w Norwegii. Skąd w takim razie będą środki na wypełnienie zobowiązań koncesyjnych Petrobalticu  wobec Państwa Polskiego?

W dalszej części stwierdza, że w roku 2008 poczyniono konkretne przedsięwzięcia, których wymiernym efektem jest wzrost wydobycia o 40 %. Jest to fałszywa informacja. Wzrost wydobycia spowodowany był jedynie okresowym prowadzeniem próbnej eksploatacji na złożu B-8, które do dnia dzisiejszego nie doczekało się konkretnych inwestycji w celu jego prawidłowego i racjonalnego zagospodarowania. Każda dalsza próba czerpania ropy ze złoża na obecnym etapie zagospodarowania będzie eksploatacją rabunkową.

Brak decyzji o ostatecznym sposobie zagospodarowania złoża B-8 może spowodować również konieczność wykupu w 2010 roku wierzytelności firmy Stablewood Power Ventures na kwotę 20 mln złotych z tytułu nie dostarczenia minimalnej ilości gazu do Elektrociepłowni Władysławowo.

Na drugiej stronie listu czytamy, że Zarząd Grupy LOTOS bardzo wcześnie odebrał i zinterpretował sygnały o nadchodzącym kryzysie finansowym. Jak w takim razie wytłumaczyć zakup dodatkowych 10% udziałów w złożu YME na M. Norweskim 31.12.2008 r. przy cenie ropy 42 usd/bbl, gdzie stopa zwrotu IRR dla tej inwestycji na poziomie 4% ustalona była dla ceny ropy 60 usd/bbl?

W sprawozdaniu Zarząd Grupy Lotos  informuje o rozpoczęciu prac poszukiwawczo- rozpoznawczych na strukturach B22 i B28 w związku z uzyskanymi zgodami korporacyjnymi Grupy Lotos. Dlaczego w tym dokumencie nie ma informacji o postępach prac na strukturze B23? Na jakiej podstawie zatem nagłaśnia się w mediach informacje, że na złożu B23 trwają prace zmierzające do rozpoczęcia wydobycia ropy i uruchomienia w ciągu trzech lat produkcji na skalę przemysłową podczas gdy do chwili obecnej nie potwierdzono, że struktura ta zawiera ropę naftową i gaz? Jednocześnie docierają do nas informacje, że zawieszone zostały rozmowy z firmą, która startowała w przetargu na prowadzenie prac poszukiwawczych w tym rejonie.

Proces inwestycyjny przy zagospodarowaniu złóż jest wieloletni i już dzisiaj możemy stwierdzić, że „osiągnięcie do 2012 stabilnego wzrostu produkcji węglowodorów poprzez realizację programów zwiększenia wydobycia ropy ze złóż na Morzu Bałtyckim, na które spółka Petrobaltic S.A. posiada koncesje, a także realizowanie nowych projektów poza Polską” nie przyniosą deklarowanego w dalszej części dokumentu wydobycia na poziomie 1 miliona ton. Według nas w najlepszym przypadku wydobycie może być na poziomie 500 tysięcy ton z czego spodziewane 245 tysięcy ton ropy rocznie ze złoża YME z powodów ekonomicznych nie powinno nigdy trafić do rafinerii w Gdańsku. Mówienie o poziomie wydobycia 2 mln ton w 2015 roku  przy obecnym stylu zarządzania w Grupie Lotos jest jawnym oszukiwaniem akcjonariatu.

Dzisiaj widać jakże wysokim przejawem braku profesjonalizmu i lekkomyślności było przyjęcie przez Zarząd Grupy Lotos w głównych założeniach makroekonomicznych spodziewanej średniej ceny baryłki w 2009 roku na poziomie 112,52 USD i oparcie na niej programów strategicznych.

Zauważamy jeszcze wiele innych zapisów w w/w dokumentach, które według nas  wskazują na nieprawidłowości i błędy w zarządzaniu. Jesteśmy gotowi i otwarci na jakąkolwiek konfrontację mającą na celu ratowanie naszej firmy.  

Nie potrafimy zrozumieć sytuacji, w której poprzez wyprowadzenie ok. 1 mld zł na wątpliwą ekonomicznie inwestycję poza granicami kraju doprowadza się do konieczności zaciągnięcia kredytu na bieżącą działalność, wstrzymując tym samym rozwój firmy i wzrost wydobycia w Polsce. W naszym  przekonaniu są to działania na szkodę Polski i naszej firmy, i mamy wrażenie, że jedynym uzasadnieniem takich decyzji jest chęć uzyskania ukrytych profitów, nepotyzm, osobista zemsta lub niekompetencja i brak wiedzy oraz doświadczenia w branży poszukiwań naftowych. W tym momencie nasuwa się również pytanie - dlaczego w 2005 r. postąpiono niezgodnie z obowiązującą Strategią dla przemysłu naftowego i zamiast sprywatyzować Petrobaltic włączono go do Grupy Lotos? Wypowiedziane przez Z-cę Prezesa Grupy Lotos w wąskim gronie na Barbórce w 2005 r. słowa, że pokaże jak się wyprowadza kasę z Petrobalticu, traktowane były jako niesmaczny żart, ale niestety w dniu dzisiejszym jest to fakt.

Dlaczego firmę, która od 1992 r. świetnie sobie radzi, robi olbrzymi postęp techniczny i technologiczny, ma perspektywę wielkiego rozwoju mogąc w znaczący sposób  przyczynić się do wzrostu bezpieczeństwa energetycznego kraju przekazuje się do Grupy Lotos i od tego czasu następuje wstrzymanie kluczowych inwestycji, zmarginalizowanie strategicznej roli i doprowadzenie na skraj upadku.

 Gwarantujemy, że gdybyśmy dziś nie należeli do Grupy Lotos, a zostali w 2005 r. sprywatyzowani zgodnie z ówczesną strategią to przy udziale wiedzy fachowej kadr Petrobalticu i zaangażowaniu załogi moglibyśmy być firmą prężnie rozwijającą się na szelfie Morza Bałtyckiego i zdolną do ekspansji na rynki zewnętrzne. Ale nawet dziś po straconych latach bycie w Grupie Lotos może być wielką szansą dla Petrobalticu pod warunkiem, że zarządzaniem zajmą się osoby kompetentne, a nie jak dotychczas, np. dyrektorem ds. poszukiwań i wydobycia Grupy Lotos zostaje prawnik mający doświadczenie w branży piwowarskiej, a przed nim mechanik okrętowy z doświadczeniem kadrowca z lat 80-tych.

Jedynym widocznym skutkiem naszego ostatniego listu do Pana Premiera było oświadczenie Zarządu Grupy Lotos o „uspokojeniu napięć wśród pracowników spółki wydobywczej Petrobaltic” i „dyscyplinowaniu niektórych przedstawicieli związków zawodowych działających w spółce” zamiast podjęcie merytorycznych i konstruktywnych rozmów na które byliśmy gotowi.

  

Z wyrazami szacunku

                                                                       Za Zarząd ZZPRC Petrobaltic

                                                                                             Z-ca Przewodniczącego

                                           

                                                                                                    Cezary Komor

 

       

 

        

 

                                                                                          

Komentarze
to wszytko żydki.
Dodany przez Gość w dniu - 27.05.2009.
tam gdzie można łatwo lewą kasę zrobić tam od razu żydki.
 
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi artykułu.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułu i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW.
Imię:Gość
Tytuł:
Komentarz:



Ochrona przed komputerami-spamerami - Otwórz kod, aby wysłać formularz.
Wpisz kod, który widzisz: *
Wskazówka: Przed WPISANIEM tekstu - jeśli masz trudność w odczytaniu tekstu na obrazku, odśwież stronę (F5). Zostanie załadowana ponownie z nowym obrazkiem i kodem.
 
 

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun and SecurityImage 3.0.3

Zmieniony ( 20.05.2009. )